Kredyt mieszkaniowy w obcej walucie.

Posted by admin on Mon, Dec 22 2014 07:33:00

Obecnie kredyty mieszkaniowe cieszą się dużą popularnością. Są produktem bankowym, dzięki któremu można dokonać zakupu nieruchomości, gdzie zabezpieczeniem dla banku będzie właśnie ona, a niestety ciężko jest zapłacić gotówką za taką inwestycję. Kredyt mieszkaniowy jest kredytem długoterminowym, okres spłaty rat może wynosić nawet kilkanaście lat, więc zobowiązanie jest duże gdyż przyznawana kwota jest wysoka. Istnieje możliwość zaciągania go także w walucie obcej, nie koniecznie muszą to być złotówki, istotny wniosek składa się już w placówce banku właśnie z zaznaczeniem, w zależności jakie konto osobiste posiadamy. Wybór waluty zależy od klienta, a także od banku. Przeważnie zaciągane są w euro lub frankach szwajcarskich. Te waluty są najpopularniejsze i najbardziej korzystne dla kredytobiorcy. Istnieje także możliwość przewalutowania kredytu już w trakcie trwania go. Trzeba tylko założyć stosowne dokumenty i czekać na decyzję banku, lecz taka zmiana waluty w tym przypadku nie jest korzystna gdyż wiąże się to z dodatkowymi opłatami dla klienta. Kredyty mieszkaniowe walutowe maja swoje dobre i złe strony, nie zawsze taki produkt jest tańszy, zależy to od aktualnego kursu waluty, w jakiej został zaciągnięty, a wahania powodują wzrost lub zmniejszanie się rat, niestety jest to ryzyko dla kredytobiorcy, czasem może okazać się, iż początkowo będzie on bardzo tani, lecz w rzeczywistości do spłaty zostanie dużo więcej niż początkowo zostało ustalone. Wybór odpowiedniego kredytu jak i waluty należy bardzo dokładnie przemyśleć, by nie okazało się, iż klient nie będzie w stanie spłacać rat. Dużym minusem przy tego typu wyborze jest to, że bank wypłaca kredyt zaciągany w obcej walucie po kursie kupna, który jest niższy a raty naliczane są już po cenie sprzedaży, czyli wiadomo po wyższej, więc automatycznie kredyt hipoteczny już wzrasta, i pozostaje więcej do spłaty niż się zaciągnęło. Niby kredyt mieszkaniowy bardzie opłacalny jest w euro czy frankach, ale nie do końca tak chyba jest. Ponosząc takie ryzyko czasem można dopłacić do niego i to dużo, a nie o to przecież chodzi by wzrastał, lecz by jak najszybciej go spłacić i by wyszło jak najmniej.